wlasna firma

Własna firma – z czym należy się liczyć ją zakładając?

W ostatnich artykułach starałem się pokazać Ci, że praca na etacie nie jest jedynym słusznym rozwiązaniem. Jest sporo alternatyw i to od każdego z nas zależy jak zorganizujemy sobie nasze życie zawodowe. Jednym z pierwszych pomysłów jest zazwyczaj własna firma i praca wyłącznie na swój rachunek. Dziś zastanowimy się jak to jest, gdy już postanowimy założyć własną działalność gospodarczą.

W procesie zakładania własnej firmy najtrudniejszym etapem jest chyba podjęcie decyzji. Pewnie część z Was nie zgodzi się ze mną i stwierdzi, że najważniejszy jest pomysł. Ja natomiast sądzę, że na rynku jest tyle możliwości działania, że każdy, kto realnie podejmie decyzję i jest zdeterminowany, prędzej czy później jest w stanie znaleźć sobie odpowiednie zajęcie. Po odpowiednim przygotowaniu samo założenie działalności gospodarczej jest zwykłą formalnością. Nie wiąże się to z żadnymi kosztami i zajmuje dosłownie chwilę. Sprawa komplikuje się natomiast później, gdy zdajemy sobie sprawę w co tak naprawdę się wpakowaliśmy 😉 Tak jak we wszystkim, są tutaj zarówno plusy, jak i minusy.

Biznesplan

Decydując się na zakładanie własnej działalności zakładam, że wiesz już czym Twoja własna firma będzie się zajmować. Słowo “wiesz” jest kluczowe. Nie ma tu miejsca na “sądzę, że…”, “chciałbym…”, “powinno…”. Nikt niestety nie będzie Cię tutaj prowadził za rączkę i pokazywał palcem co masz zrobić, aby biznes się kręcił. Za przygotowanie planu jesteś odpowiedzialny tylko i wyłącznie Ty sam. Skutkiem tego jest fakt, że w razie niepowodzenia to znów tylko i wyłącznie Ty sam będziesz ponosił wszelkie konsekwencje swego działania.

Przygotowując się do otwarcia firmy postaraj się zatem nie tylko zaplanować jak wykonasz to, czego oczekujesz. Zastanów się jakie ryzyko bierzesz na siebie i co może się potoczyć nie po Twojej myśli. Nie warto liczyć na to, że “mnie na pewno to ominie”. Jeśli zamierzasz rozwinąć biznes na większą skalę, to prędzej czy później i tak napotkasz dokładnie wszystkie możliwe problemy, jakie mogą się w tym biznesie przydarzyć. Nie powinno Cię to jednak hamować lub powodować wycofanie się z pomysłu. Zamiast tego dowiedz się jakie ryzyka na Ciebie czekają oraz w jaki sposób inni przedsiębiorcy z Twojej branży sobie z nimi radzą. Gwarantuję, że będąc przygotowanym na najgorsze, nie będzie mogło przydarzyć Ci się nic, co Cię zaskoczy.

Własna firma = odpowiedzialność majątkowa

Zakładając własną działalność gospodarczą liczymy na pewno na większe dochody, niż przy pracy na etacie. Nie ma w tym oczywiście nic złego, ale musimy przy tym pamiętać o czymś bardzo ważnym. Forma działalności jaką jest “działalność gospodarcza” sprawia, że za wszelkie zobowiązania firmy odpowiadasz w 100% swoim własnym majątkiem prywatnym. Nie ma tu takiego podziału, jak np. w przypadku spółek z ograniczoną odpowiedzialnością. Firma tworzy tam zupełnie odrębną osobę prawną i można w odpowiednim momencie uciec z tonącego okrętu. W przypadku działalności gospodarczej nie ma takiej możliwości. Zatem wszystkie działania firmy są naszymi osobistymi działaniami, a wszystkie zyski są naszymi zyskami. Z drugiej strony wszystkie długi i zobowiązania są naszymi długami i zobowiązaniami – nawet po zamknięciu firmy. Czy widzieliście kiedyś spółkę z o.o. siedzącą w więzieniu? Raczej nie… Ale “działalność gospodarcza” może już tam się znaleźć, bo “działalność” = “właściciel”.

Przedsiębiorca – Człowiek Orkiestra

Mam dla Ciebie dwie wiadomości – dobrą i złą. Zacznijmy od dobrej… Własna firma jest genialnym sposobem na zdobycie nowych umiejętności. Niestety zła wiadomość jest taka, że rozpoczynając działalność nie posiadamy wszystkich tych umiejętności, których się potem nauczymy. To z kolei prowadzi nieraz do trudnych sytuacji, w których musimy zrobić coś, czego nie potrafimy. Za co odpowiedzialny jest pracownik pracujący na etacie? Oczywiście za wąską dziedzinę, którą obsługuje jego stanowisko pracy. Tymczasem każdy przedsiębiorca jest we własnej firmie szefem, specjalistą ds. marketingu, działem obsługi klienta, sprzątaczką, doradcą, zarządem, prawnikiem, kierowcą, magazynierem, sekretarką, pracownikiem biurowym i księgową jednocześnie…

Przygotuj się na to, że znaczną część swojego czasu poświęcisz na to, co absolutnie nie wiąże się w żaden sposób z rozwojem czy nawet obsługą Twego biznesu. Przykładowo, jeśli robisz świetne zdjęcia i zakładasz działalność fotograficzną, będziesz musiał zająć się marketingiem w social media, kontaktami z klientem, sprzątaniem studia, rozliczeniami, wystawianiem faktur i dziesiątką innych spraw o których wcześniej może nawet nie pomyślałeś… To nie jest tak, że będziesz się wreszcie zajmować tylko tym, co kochasz 😉 Przygotuj się na to, że staniesz się specjalistą w dziedzinie księgowości i papierologii… Bądź gotów na to, że w kluczowej fazie rozwoju swego projektu, gdy właśnie każda minuta efektywnego działania jest istotna, zostaniesz dobity niecierpiącą zwłoki prośbą o przygotowanie i dostarczenie dokumentów za zeszły miesiąc 😉

Skoro już jesteśmy przy księgowości… Pamiętaj, że możesz skorzystać z pewnych praw, które pozwalają Ci zmniejszyć dochód do opodatkowania. Pozwoli Ci to oczywiście zmniejszyć ilość zapłaconego podatku. W koszty działalności możesz wliczyć koszty paliwa czy np. wynajmu własnego mieszkania (oczywiście na biuro). Jeśli jesteś wystarczająco kreatywny, na pewno znajdziesz też inne wydatki, które pozwolą Ci zmniejszyć zapłacony podatek. Takiej możliwości nie masz pracując na etacie, ale raczej nie łudź się, że różnica ta będzie wpływać znacząco na Twoją korzyść.

Brak Szefa

To, co przychodzi w pierwszej chwili na myśl, to brak kogoś, kto stoi nam nad głową. Z drugiej strony – zamiast jednego szefa nad nami, mamy nagle dużą ilość “szefów” pod nami, czyli naszych kochanych klientów 🙂 Szef płaci, więc wymaga. Klient płaci, więc też ma prawo wymagać. Różnica jest taka, że naszymi własnymi klientami jesteśmy w stanie w jakiś sposób zarządzać. Własnym szefem na etacie – raczej nie…

Ale żeby nie było tak różowo – szef na etacie praktycznie zawsze płaci nam w terminie, a jeżeli tego nie robi, to mamy zazwyczaj tak skuteczne metody walki z nim, że albo szybko zacznie płacić, albo szybko przestanie być naszym szefem… a na koniec i tak zapłaci. W przypadku klientów sprawa nie jest już taka prosta. Czasem wiążą nas z klientem takie stosunki prawne, że nie jest tak łatwo sprawić, aby klient przestał być nagle naszym klientem (np. w przypadku najmu). Co gorsze, gdy taki klient nie płaci należności, odzyskanie naszych pieniędzy może być sprawą nie do przeskoczenia. O ile wygranie sprawy w sądzie nie musi być problemem, to w przypadku, gdy klient jest “goły i wesoły”, a nawet zadłużony, to komornik niewiele tu zdziała. My natomiast zostajemy z nieopłaconymi fakturami, za które w dodatku musimy odprowadzić należny podatek.

Elastyczne godziny pracy

To prawda, że będąc sami sobie sterem i okrętem, możemy w 100% decydować o swoich własnych działaniach. Nie oznacza to jednak, że pracujemy tylko wtedy, kiedy mamy na to ochotę. Pracujemy również, gdy własna firma ma ochotę nas do siebie wezwać 😉

W zeszłym roku zaprosiłem przyjaciół do swego mieszkania. Przygotowałem jedzenie, muzykę i ulubione gry planszowe. Gdy wszyscy się już zeszli i rozpoczynałem tłumaczenie zasad nowej gry, zadzwonił telefon… Dzwonił właściciel jednego z mieszkań, które podnajmuję. Mieszkanie znajduje się w bloku na 4. piętrze i właśnie dowiedziałem się, że wypływająca z niego woda dotarła już aż do piwnicy! Oczywiście po drodze przepływając przez wszystkie inne mieszkania. Zdążyłem tylko życzyć gościom dobrego wieczoru i lotem błyskawicy przemierzyłem Białystok, aby… otworzyć mieszkanie i zatkać palcem rurę od grzejnika, z którego tryskała fontanna. To był jeden z najtrudniejszych wieczorów w moim biznesie, ale na szczęście wszystko zakończyło się dobrze. Awaria nie była z mojej winy, a firma remontująca to mieszkanie posiadała ubezpieczenie OC. Gdyby nie fakt posiadania umowy z firmą remontową, pewnie to ja teraz bym chronił się przed komornikami…

Od tamtego wieczoru każdy telefon od właściciela lub najemcy powoduje u mnie stres. Na to też się przygotuj otwierając swój biznes;)

Zostań bohaterem polskiego społeczeństwa

Porównajmy sobie sytuację polskiego pracownika etatowego oraz polskiego przedsiębiorcy. Pracownik przychodzi do pracy, wykonuje zadania, które do niego należą, wraca z pracy i na tym jego zadania się kończą… Zero troski o firmę, zero martwienia się o własne finanse i stosunkowo niewielka odpowiedzialność. No, chyba że mówimy o pilocie samolotu pasażerskiego 😉 Po prostu przychodzę, robię swoje, wychodzę, pieniądze są na koncie i nic więcej nie muszę wymyślać. Nic więcej mnie nie interesuje.

Spójrzmy teraz na przedsiębiorcę… Jak by nie patrzeć – przedsiębiorca nie ma pracy! Nie ma stałych dochodów! Jest niczym bezrobotny na dworcu, który zerkając do portfela nie oczekuje, że jego stan co miesiąc będzie się powiększał… A nie, przepraszam… bezrobotny może jeszcze liczyć na zasiłek 🙂 A więc ten oto przedsiębiorca sam musi wymyślić co tu zrobić, aby w jego portfelu coś się pojawiło. Sam musi zakasać rękawy i wziąć się do roboty, biorąc za to pełną odpowiedzialność. Na szczęście jest zazwyczaj na tyle ogarniętym gościem, że nie kończy pod sklepem z piwem w ręku. Zamiast tego rzeczywiście poświęca swój wolny czas, rozwija się, szuka rozwiązań i zaczyna działać, aby zapewnić sobie byt.

Jaka natomiast czeka go za to nagroda? Otóż staje się wtedy Superbohaterem, który od tej chwili postanawia utrzymywać za swoje ciężko zarobione pieniądze niecałego jednego polskiego emeryta 🙂 Tak, dokładnie! W 2019 roku miesięczne opłaty do Zakładu Utylizacji Składek Ubezpieczeń Społecznych wynoszą aż 1320 zł! Czyli nie dość, że przedsiębiorca nie ma zapewnionych stałych dochodów i musi sam utrzymać siebie i rodzinę, to musi jeszcze oddać w każdym miesiącu dodatkowo 1.320 zł. Razem z opłatą za księgowość koszty prowadzenia firmy w Polsce kosztują go więc ok. 1.500 zł co miesiąc. To tak, jakby co miesiąc psuła Ci się dobra lodówka i musiałbyś wymieniać ją za każdym razem na nową “prosto z salonu” – oczywiście nie mając pracy 😉

… i na to też przygotuj się prowadząc własną firmę, a otrzymasz szansę aby zostać Bohaterem Wszystkich Polaków! 🙂

W kolejnych artykułach na pewno podejmę jeszcze temat zakładania i prowadzenia własnej firmy. Jeśli chcesz być informowany o nowych artykułach, zapraszam Cię do zapisu na newslettera:

Powiązane artykuły

pożyczka dla mikroprzedsiębiorców

Pożyczka dla mikroprzedsiębiorców – strzał w dziesiątkę czy kulą w płot?

Tarcza antykryzysowa proponowana przez rząd oferuje przedsiębiorcom różnoraką pomoc. Początkowo była ona skierowana do tych,
umowa najmu pokoju

Umowa najmu pokoju – co warto w niej zawrzeć? (wzór)

Po kilku latach zajmowania się podnajmem mieszkań mogę śmiało powiedzieć, że w wielu przypadkach dobra
podnajem mieszkań

Podnajem mieszkań – idealny biznes na początek?

Jak już wiesz z poprzednich artykułów, pracując na etacie cały czas szukałem sposobu, aby móc

2 thoughts on “Własna firma – z czym należy się liczyć ją zakładając?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *