zaklady bukmacherskie

Zakłady bukmacherskie – jak grać aby wygrywać?

Zakłady bukmacherskie cieszą się coraz większą popularnością. Obstawiają nie tylko kibice, ale również osoby szukające dodatkowego dochodu. Mówi się jednak, że tylko 2% graczy jest w stanie regularnie zarabiać na zakładach. Pozostali w większości tracą pieniądze grając nieświadomie. Co zatem trzeba wiedzieć aby mieć z bukmacherem jakiekolwiek szanse?

Zakłady bukmacherskie – na czym polega przewaga bukmachera?

Po otwarciu oferty dowolnego bukmachera widzimy kursy bukmacherskie wystawione przez niego na konkretne zdarzenia. Oznaczają one współczynnik przez który należy przemnożyć stawkę, aby obliczyć potencjalną wygraną za poprawne obstawienie tego zdarzenia. Łatwo się domyślić, że kurs jest tym wyższy, im mniejsze prawdopodobieństwo zaistnienia zdarzenia.

kursy fortuna
Oferta polskiego bukmachera Fortuna na mecze Ligi Mistrzów

Marża

Kursy bukmacherskie na zdarzenia są oczywiście dobierane nieprzypadkowo. Sprawdźmy co by się wydarzyło, gdybyśmy obstawili odpowiednimi stawkami wszystkie możliwe wyniki pierwszego z meczów:

Zwycięstwo Juventusu: 70,42 zł x 1,42 = 100,00 zł

Remis: 22,22 zł x 4,20 = 100,00 zł

Zwycięstwo Lyonu: 12,66 zł x 7,90 = 100,00 zł

Aby niezależnie od wyniku wygrać 100 zł musielibyśmy w sumie zagrać za stawkę 70,42 + 22,22 + 12,66 = 105,30 zł. Oznacza to, że bukmacher wystawiając kursy założył swoją marżę w wysokości 5,3% oraz uważa drużynę Juventusu za zdecydowanego faworyta.

Dużo łatwiej zauważyć marżę w przypadku wydarzeń dwudrogowych z równymi szansami na zwycięstwo obu zawodników. Aby zakład był uczciwy, kursy bukmacherskie na oba zdarzenia powinny wynosić dokładnie 2,00, ale oczywiście u bukmachera nie ma tak łatwo 🙂

Fortuna
Oferta na zdarzenie dwudrogowe o równych szansach zawodników

Widać tutaj, że obstawiając 100 zł na każdego z zawodników, wygramy 186 zł wydając przy tym aż 200 zł. Marża wynosi tu więc 200/186 – 1 = 7,5%. Mnożąc natomiast szacowane przez bukmachera prawdopodobieństwo wygranej jednego z zawodników (50%) przez wystawiony kurs (1,86), zawsze wynikiem będzie liczba mniejsza od 1 (w tym przypadku 0,93). Jest to podstawowy mechanizm dzięki któremu bukmacher ma przewagę nad graczem. Niestety na domiar złego marża nie jest jedynym kosztem gracza…

Podatek obrotowy

W przypadku polskich bukmacherów wygraną należy przemnożyć jeszcze dodatkowo przez współczynnik 0,88, gdyż od każdej zagranej stawki odprowadzane jest 12% podatku. Jest to kolejny bardzo ważny czynnik, który powoduje, że szanse na opłacalną grę drastycznie maleją. Niestety grając z terenu Polski nie ma legalnego sposobu, aby ten podatek ominąć.

Zakłady bukmacherskie – jak grają gracze rekreacyjni?

Przeciętna osoba grająca w zakłady bukmacherskie kieruje się własną intuicją i emocjami. Często obstawia zwycięstwo faworytów bądź tych drużyn, których jest kibicem. Nieraz kurs nie ma dla niej kluczowego znaczenia przy podejmowaniu decyzji. Nie robi jej dużej różnicy czy grane przez nią zdarzenie ma np. kurs 2,10 czy 1,95. Nie szacuje ona bowiem szczegółowo prawdopodobieństwa zdarzeń, a przez to nie jest w stanie określić długoterminowych skutków takiej gry.

Symulacja nr 1 – zwykła gra

Sprawdźmy więc jakie wyniki będzie osiągał taki gracz obstawiając w dłuższym okresie czasu (100 zakładów) zdarzenia po kursie 1,86 z prawdopodobieństwem ich wystąpienia równym 50%.

Załóżmy, że rozpocznie on grę z budżetem 100 zł i na każdy kupon przeznaczy 10 zł. Jego zwrot w przypadku wygranej wyniesie więc 10 zł x 1,86 x 0,88 = 16,37 zł, czyli zarobek wyniesie 6,37 zł. Strata w przypadku przegranej to oczywiście 10,00 zł. Wyniki takiej “strategii” zasymulowałem przy pomocy niezawodnego Excela:

zaklady bukmacherskie
Symulacja stanu konta przy graniu kursu 1,86 z prawdopodobieństwem 50%

Jak widać, gra w ten nieprzemyślany sposób jest prostą drogą do bankructwa. Następuje ono z resztą w tym przykładzie już po obstawieniu 65. zakładu.

Na powyższym przykładzie rzeczywiście wygranych było dokładnie 50 zakładów na 100. Powiesz może, że sam byłbyś w stanie lepiej dobrać mecze, staranniej obliczać prawdopodobieństwo i wybierać same pewniaki. A poza tym pewnie ten gracz miał pecha 😉

Sprawdźmy więc bardziej optymistyczny przykład:

Symulacja nr 2 – gracz zaawansowany

Gracz spędza dużo czasu na analizie i starannie dobiera mecze. Dodatkowo wyszukuje zawyżone kursy bukmacherskie. Dzięki temu obstawia zdarzenia po kursach (średnio) 2,05, a prawdopodobieństwo trafienia każdego z nich wynosi aż 53%! Nasz gracz jest tak przekonany o słuszności swej strategii, że po słabym wyniku z pierwszych 100 zakładów próbuje jeszcze raz… i jeszcze raz… i tak aż 10 razy:

zaklady bukmacherskie
Symulacja stanu konta przy graniu kursu 2,05 z prawdopodobieństwem 53% (10 niezależnych podejść na jednym wykresie)

Pomimo pozornie bardzo dobrej selekcji zdarzeń (530 trafionych zakładów na 1000 zagranych) i zbudowania przewagi nad bukmacherem (prawdopodobieństwo x kurs = 1,0865), gracz aż przy 4 z 10 prób zbankrutował jeszcze przed postawieniem setnego zakładu. Na domiar złego aż 9 z 10 podejść zakończyło się stratą. Tylko jeden raz natomiast osiągnął on na koncie zysk. Jest to oczywiście związane z 12-procentowym podatkiem obrotowym pobieranym od stawki każdego zakładu.

Zakłady bukmacherskie – jak przetestować strategię gry?

Jak pokazują powyższe przykłady, nieprzemyślana gra może doprowadzić do straty znacznej ilości gotówki, doprowadzić do frustracji, a może i nawet wpędzić w poważniejsze problemy. Dlatego też polecam Ci przed rozpoczęciem gry w zakłady bukmacherskie uświadomić sobie jak bardzo musisz być w swych analizach lepszy od bukmachera, aby osiągać satysfakcjonujące wyniki. Z pomocą przyjdzie tu oczywiście matematyka.

Wartość oczekiwana strategii

Wróćmy do poprzedniego przykładu, w którym obstawialiśmy zdarzenia z 53% prawdopodobieństwem po kursie 2,05 u polskiego bukmachera z podatkiem obrotowym 12%. Aby obliczyć wartość oczekiwaną pojedynczego zakładu, musimy pomnożyć przez siebie stawkę, kurs, prawdopodobieństwo oraz współczynnik 0,88 odpowiadający za podatek:

10 zł x 2,05 x 0,53 x 0,88 = 9,56 zł

Statystycznie na każdym postawionym w ten sposób zakładzie tracimy więc 0,44 zł. Naprawdę! Nie trzeba wyszukiwać i stawiać 1000 zakładów, aby się o tym przekonać. Tym bardziej, że będzie nas to kosztowało średnio 440 zł oraz mnóstwo cennego czasu.

Zauważ jednak, że w powyższym wzorze jest jedna zmienna, której w praktyce nie znamy – jest to prawdopodobieństwo zajścia zdarzenia.

Jak oszacować prawdopodobieństwo zdarzenia?

Nie da się w sposób jednoznaczny, obiektywny i dokładny oszacować prawdopodobieństwa wystąpienia danego wyniku w wydarzeniu sportowym. Istnieją oczywiście modele matematyczne, które na podstawie pewnych danych próbują to osiągnąć. Sporą rolę odgrywać będzie jednak dyspozycja dnia, forma i motywacja zawodników, przyjęta taktyka czy też zwykły przypadek.

Jeżeli sądzisz, że jesteś w stanie wziąć to wszystko pod uwagę i obliczyć prawdopodobieństwo lepiej niż bukmacher, to muszę Cię zmartwić. Te wszystkie czynniki brane są już pod uwagę przez bukmacherów przy wystawianiu kursów oraz na bieżąco korygowane. Jedyna Twoja szansa to posiadanie jakiejś istotnej informacji o niszowym zdarzeniu, która nie jest podana do wiadomości publicznej. Masz wtedy pewną szansę, że sam jesteś w stanie lepiej oszacować prawdopodobieństwo. Poza tymi przypadkami kursy bukmacherskie będą dla Ciebie doskonałym narzędziem do szacowania prawdopodobieństwa zdarzeń.

Kursy bukmacherskie a prawdopodobieństwo zdarzeń

Wyobraź sobie mecz tenisowy, w którym kursy bukmacherskie na zwycięstwo poszczególnych zawodników wynoszą 1,50 oraz 2,50. Obliczmy najpierw odwrotność tych liczb:

1 / 1,50 = 0,666
1 / 2,50 = 0,4 

W przypadku braku marży liczby te powinny sumować się do 1, natomiast w naszym przypadku suma wynosi 1,066. Oznacza to, że dzieląc obie liczby przez ten współczynnik otrzymamy liczby sumujące się do 100%, które będą określały prawdopodobieństwo wystąpienia zdarzeń określone przez tego bukmachera:

0,666 / 1,066 = 62,5% szans na zwycięstwo 1. zawodnika
0,4 / 1,066 = 37,5% szans na zwycięstwo 2. zawodnika

Oczywiście każdy bukmacher może szacować prawdopodobieństwo na własną rękę i wystawiać własne kursy. Najlepiej byłoby więc porównać oferty różnych bukmacherów, wyciągnąć średnią z wystawianych przez nich kursów i dopiero wtedy oszacować prawdopodobieństwo. Z pomocą przychodzi nam witryna Oddsportal.com, na której znajdziesz kursy bukmacherskie na większość zdarzeń sportowych.

oddsportal
kursy bukmacherskie na stronie Oddsportal.com

Obliczmy zatem prawdopodobieństwo poszczególnych wyników w tym meczu. Najpierw obliczmy marżę:

1 / 2,14 + 1 / 3.28 + 1 / 3.02 = 1,103

A następnie prawdopodobieństwa:

Wygra GKS Katowice: 1 / 2,14 / 1,103 = 42,4 %
Remis: 1 / 3,28 / 1,103 = 27,6 %
Wygra Stal Rzeszów: 1 / 3,02 / 1,103 = 30,0 %

Jak bardzo bukmacher musi się mylić, abyś wygrywał?

Znając oszacowane w możliwie najlepszy sposób prawdopodobieństwa poszczególnych wyników możesz się pokusić o zagranie zakładu. Oczywiście tylko wtedy, gdy kurs będzie zadowalający. Ale co to znaczy? Otóż znaczy to, że wartość oczekiwana takiego zakładu musi informować nas o zysku, czyli:

stawka x kurs x prawdopodobieństwo x 0,88 > stawka

czyli:

kurs x prawdopodobieństwo x 0,88 > 1

Podstawiając odpowiednie liczby i rozwiązując równanie okazuje się, że kurs powyżej którego warto zagrać na zwycięstwo GKS Katowice wynosi aż 2,68.

Załóżmy, że chcesz nie tylko wychodzić na zero, ale regularnie osiągać zyski na poziomie 5% włożonej kwoty (odpowiada za to parametr YIELD = suma zysku / suma stawek). Oczekujesz w takim razie, że:

kurs x prawdopodobieństwo x 0,88 >= 1,05

Rozwiązując nierówność dowiesz się, że kurs na GKS Katowice musiałby wynosić przynajmniej 2,81. Tymczasem polski bukmacher STS oferuje na to zdarzenie kurs zaledwie 2,20.

Zauważ, że aby bukmacher rzeczywiście wystawił kurs 2,81, musiałby określać prawdopodobieństwo tego zdarzenia na ok. 33%, tymczasem wg Ciebie wynosi ono 42,4%. Jest to ogromna różnica w przewidywaniach. Niestety jednak dopiero aż tak duża rozbieżność może przynieść satysfakcjonujące wyniki w dłuższym terminie.

Zakłady bukmacherskie – jak wygrać?

Jeżeli dotarłeś aż do tego miejsca, to jestem pełen podziwu i wnioskuję, że ciekawi Cię w takim razie jak grać, aby wygrywać. Jest na to kilka sposobów, ale są one dość wymagające dla przeciętnego gracza. Wszystkie tak naprawdę opierają się na grze takich zakładów, których wartość oczekiwana po oszacowaniu prawdopodobieństwa zakłada zysk. Pomocne w ich wyszukiwaniu są m.in.:

  • wyspecjalizowanie się w niszowych rozgrywkach (np. ligi juniorskie, piłka nożna kobieca)
  • wyłapywanie ewidentnych błędów bukmacherów
  • wykorzystywanie dużych różnic w kursach bukmacherów
  • oglądanie meczów na żywo i dobra analiza gry
  • zdobywanie istotnych informacji o meczu poprzez np. media społecznościowe lub nawet fizyczną obecność na imprezach sportowych
  • wykorzystywanie w odpowiedni sposób odpowiednich promocji bukmacherów
  • wyjazd z Polski w celu uniknięcia konieczności płacenia podatku od każdego zakładu
  • przynależność do zamkniętych grup wymieniających się informacjami

Zakłady bukmacherskie – podsumowanie

Myślę, że po lekturze tego artykułu zdajesz już sobie sprawę z tego jak trudno jest regularnie wygrywać grając w zakłady bukmacherskie. Być może zamierzasz niedługo rozpocząć grę. Może też masz już za sobą pierwsze doświadczenia. Tak czy siak radzę abyś przemyślał swoją strategię i upewnił się, że rzeczywiście masz z nią jakiekolwiek szanse na zarobienie pieniędzy w dłuższym interwale czasowym. W przeciwnym razie licz się z utratą środków.

Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że niektórzy grają w zakłady bukmacherskie tylko dla rozrywki i nie liczą na zarobki z tego tytułu. Sam czasem puszczam jakiś zakład za drobne tylko po to, aby ciekawiej się oglądało mecz. W takim wypadku radzę jednak, abyś przeznaczył sobie na to ściśle określoną kwotę i traktował ją jako budżet na rozrywkę. Po przegranej nie próbuj od razu się odegrać, a po wyczerpaniu budżetu zaczekaj przynajmniej do następnego miesiąca, gdy świadomie przeznaczysz na tę rozrywkę kolejne środki. Tylko najpierw się zastanów… czy nie lepszą rozrywką będzie wtedy jednak wyjście do kina lub teatru? 😉

Na pewno poruszę jeszcze na blogu temat opłacalnej gry w zakłady bukmacherskie. Jeśli nie chcesz przegapić kolejnych artykułów, zapraszam do subskrypcji bloga!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *